wtorek, 22 grudnia 2015

Rozdział II

Nastał słoneczny, piękny poranek. Hermiona otworzyła lekko oczy, widząc rażące ją światło wpadające do jej sypialni za okno. Przewróciła głowę na prawo, spoglądając uśpionym wzrokiem na współlokatorkę, która spała na łóżku tuż obok niej. Była to Lavender Brown. Po lewej stronie spała druga współlokatorka, jedna z bliźniaczek Patil - Pravati Patil. Wstała wsuwając nogi w swoje nogi w puchate kapcie i poszła do łazienki. Wzięła kąpiel, umalowała się lekko i ubrała się. Nałożyła na siebie czarne legginsy za kostkę, zwykłą długą, nieobcisłą koszulkę, którą wcisnęła do spodni. Na te ubrania nałożyła szatę, uczesała swoje włosy, tak że lekko pofalowane spadały jej na ramiona. Uśmiechnęła się do siebie w lusterku i wyszła z pomieszczenia. Szła korytarzem i podeszła do tablicy, gdzie miały wisieć plany lekcji. Spojrzała na plan Gryfonów i to co tam ujrzała wymalowało na jej twarzy równie wściekłość jak i zaskoczenie...:

PONIEDZIAŁEK: 
9:00 - 10:00 - Śniadanie
10:30 - 11:30 - Eliksiry (Gryffindor/Slytherin)
11:40 - 12:40 - Zaklęcia (Gryffindor/Ravenclaw)
12:50 - 13:50 - Zaklęcia (Gryffindor/Slytherin)
14:00 - 15:00 - Obiad
15:10 - 16:10 - Transmutacja (Gryffindor/Slytherin)
17:30 - 18:00 - Podwieczorek
19:45 - 21:00 - Kolacja
22:00 - 9:00 - Cisza nocna
                 
WTOREK:   
9:00 - 10:00 - Śniadanie
10:30 - 11:30 - Zielarstwo (Gryffindor/Ravenclaw)
11:40 - 12:40 - Transmutacja (Gryffindor/Slytherin)
12:50 - 13:50 -  Obrona Przed Czarną Magią (Gryffindor/Slytherin)
14:00 - 15:00 - Obiad
15:10 - 16:10 - Wróżbiarstwo (Gryffindor/Slytherin)
17:30 - 18:00 - Podwieczorek
19:45 - 21:00 - Kolacja
22:00 - 9:00 - Cisza nocna
             
ŚRODA:  
10:30 - 11:30 - Transmutacja (Gryffindor/Hufflepuff)
11:40 - 12:40 - Numerologia (Gryffindor/Ravenclaw)
12:50 - 13:50 - Mugoloznastwo (Gryffindor/Hufflepuff)
14:00 - 15:00 - Obiad
15:10 - 16:10 - Zaklęcia (Gryffindor/Ravenclaw)
17:30 - 18:00 - Podwieczorek
19:45 - 21:00 - Kolacja
22:00 - 9:00 - Cisza nocna
           
CZWARTEK:
 10:30 - 11:30 - Eliksiry (Gryffindor/Slytherin)
11:40 - 12:40 - Historia Magii (Gryffindor/Ravenclaw)
12:50 - 13:50 - Historia Magii (Gryffindor/Slytherin)
14:00 - 15:00 - Obiad
15:10 - 16:10 - Transmutacja (Gryffindor/Slytherin)
17:30 - 18:00 - Podwieczorek
19:45 - 21:00 - Kolacja
22:00 - 9:00 - Cisza nocna
          
PIĄTEK:
10:30 - 11:30 - Numerologia (Gryffindor/Slytherin)
11:40 - 12:40 - Zaklęcia (Gryffindor/Slytherin)
12:50 - 13:50 - Quidditch (Gryffindor/Slytherin)
14:00 - 15:00 - Obiad
15:10 - 16:10 - Quidditch (Gryffindor/Slytherin)
17:30 - 18:00 - Podwieczorek
19:45 - 21:00 - Kolacja
22:00 - 9:00 - Cisza nocna
- CO PROSZĘ?! - wypluła dwa słowa, bo tylko tyle mogła wypowiedzieć. - Mamy prawie wszystkie lekcje ze Ślizgonami! NIE WYTRZYMAM! Ja z nimi nie będę mogła się skupić na lekcji! - krzyczała do siebie Gryfonka.
Nagle podszedł do niej Harry i Ron. Oni też byli wyraźnie zaskoczeni i wściekli...
- Przecież my się tam pozabijamy! - krzyczał Harry do Rona.
- Co oni sobie myśleli? Dumbledor'owi już całkiem odbija! - Weasley przekrzyczał przyjaciela.
- Uspokójcie się chłopcy...pójdźmy do McSztywnej i spytajmy oco chodzi - przerwała im Hermiona.
Szli długim korytarzem, aż w końcu znaleźli gabinet profesorki od Transmutacji. Zapukali i usłyszeli głośne:
- Proszę!
Weszli więc do środka i zaczęli swój monolog.
- Pani profesor! Dlaczego połowę lekcji mamy ze Ślizgonami?! - próbowała spokojnie mówić Hermiona, ale nie udawało jej się to.
- Po... - profesorka usiłowała odpowiedzieć, lecz Ron jej przerwał:
- Przecież my się tam zabijemy!
- No właśnie!
- Oco tu chodzi?!
- Proszę nam wytłumaczyć!
- CISZA WSZYSCY! - nagle do ich uszu dobiegł głośny i donośny krzyk McGonagall. - Ponieważ Dumbledore tak zdecydował. Pomyślał, że skoro co rok macie zajęcia z innym domem (w 1,2 klasie mieli z Puchonami, 3,4,5 i 6 mieli z Krukonami, przyp.autorka), iż co parę lat macie z innym. A teraz radzę wam iść na śniadanie.
Trójka przyjaciół wyszła posłusznie z sali kierując się do WS na śniadanie.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Rozdział I

Hermiona spoglądała zza szyby mugolskiego samochodu. "To już ostatnia klasa, egzaminy i SUM'y..." - pomyślała. Właśnie jechała na stację King's Cross, gdy nagle coś przykuło jej uwagę.
- Tato! Uważaj! - krzyknęła przerażona dziewczyna, widząc że przed nimi, tuż przed samochodem stoi mały...skunks. - Zaraz go rozjedziesz!
- Co rozjadę? Przecież tu nic nie ma - zauważył ojciec Gryfonki.
- Jak to! Ale ja tam widzę skunksa!
- Tam nic nie ma, kochanie - odparł pan Granger spokojnym tonem.
- Ehh - westchnęła dziewczyna. - Może mi się coś przewidziało...
***
Czarnowłosy chłopiec właśnie pakował ostatnie rzeczy do swojego kufra.
- Harry! Chodź! Zaraz się spóźnimy! - do pokoju chłopca dobiegł głos jego mamy.
- Już..idę.. - mruknął praktycznie do siebie Harry. - Mamo? A jak tobie poszło na SUM'ach?
- Chyba dobrze, jeżeli pracuję w Ministerstwie Magii.Chodź, bo się spóźnimy!
Kobieta złapała za rękę swojego syna i natychmiast teleportowali się do stacji. Szybko odnaleźli peron 9 i trzy  czwarte. Harry od razy wyptarzył rudą czuprynę przyjaciela - Rona Weasley'a.
- RON! - krzyknął czarnowłosy i podbiegł do przyjaciela.
- Harry! Jak miło cię widzieć! Jak tam wakacje? - odpowiedział z uśmiechem Ron.
- Opowiem ci wszystko w pociągu! Chodź, już zaraz odjeżdża...Hermiona nas znajdzie...na pewno - złapał przyjaciela za rękę Harry i poszli do wolnego przedziału. Nie czekali długo...aż nagle wpadła do ich przedziału Hermiona całkowicie pogrążona w rozmowie z Ginny.
- Można tu? - spytała ruda nie wiedząc, że tutaj siedzą jej brat i jego przyjaciel.
- Drogie Panny? Może byście się przywitały? - chrząknął Harry.
- O boże! Harry! Ron! Jak tam wakacje? Przepraszamy, nie zauważyłyśmy was - wtrąciła Hermiona.
Opowiadali sobie o swoich wakacjach przez całą drogę i przy tym bardzo dużo się śmiali.
***
- No nieźle...ile lasek tam wyrwałeś, no wiesz w tej Brazylii?
- Nawet nie chcesz wiedzieć ile, stary. Na pewno nie tyle co ty..
- No a skąd wiesz, ile ja wyrwałem? Pytałeś się?
Blaise ryknął głośnym i niepochamowanym śmiechem.  Draco spojrzał na niego pytająco, ale ten nadal się śmiał i nie mógł przestać. Z nikąd wparowała do ich przedziału Hermiona, chcąc wiedzieć co tu się dzieje, bo ryki Blaise'go słychać było aż w ich przedziale.
- Co wy tu wyprawiacie? Możecie się uciszyć? - spytała wyraźnie wściekła Gryfonka.
Na widok dziewczyny Blaise zaczął się jeszcze bardziej śmiać.
- Aż taka śmieszna jestem? - spytała dziewczyna marszcząc brwi.
- A co to już śmiać się nie można? Od kiedy tego zabronili? - wtrącił Malfoy do monologu dziewczyny.
- Można, ale nie tak głośno - rzuciła Hermiona odchodząc.
Blaise śmiał się przez resztę drogi a Draco powoli tracił cierpliwość. Na szczęście udało mu się dotrwać do końca drogi. Dotarli do Hogwartu i usiedli przy swoich stołach, bacznie obserwując pierwszoroczniaków. Po skończonej kolacji wszyscy udali się do swoich dormitoriów.

Prolog

Czarodzieje...jaki status krwi? Ma to znaczenie? W tych czasach nie. Voldemort nigdy nie powstał, Śmierciożercy także. Ale...czy aby na pewno? Kto tym razem zakłóci spokój w Hogwarcie? Co się wydaży? Dlaczego pewnien chłopak chodzi  przygnębiony? Czyżby  pięknego, czarującego blondyna coś przygnębiło? Ale co - zadajecie sobie pytanie. Otóż to pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Coś zakłóca myśli pewnej Gryfonki...ale co? Czy może raczej kto? Zastanówmy się...nie mamy odpowiedzi. Więc cóż takiego się stało...

BOHATEROWIE

Hermiona Jane Granger
Wiek: 17 lat
Dom: Gryffindor
Klasa: Siódma
Dracon Lucjusz Malfoy
Wiek: 17 lat
Dom: Slytherin
Klasa: Siódma
Harry James Potter
Wiek: 17 lat
Dom: Gryffindor
Klasa; Siódma
Ronald Artur Weasley
Wiek: 17 lat
Dom: Gryffindor
Klasa: Siódma
Ginerwa Molly Weasley
Wiek: 16 lat
Dom: Gryffindor
Klasa: Szósta
Blaise (...) Zabini
Wiek: 17 lat
Dom: Slytherin
Klasa: Siódma
Luna (...) Lovegood
Wiek: 16 lat
Dom: Ravenclaw
Klasa: Szósta
Neville Frank Longbottom 
Wiek: 17 lat
Dom: Gryffindor
Klasa: Siódma
Pansy (...) Parkinson
Wiek: 16 lat
Dom: Slytherin
Klasa: Szósta